Co wspólnego ma czekolada i własność intelektualna?

kateryna-hliznitsova-4x4Q1JsT-ms-unsplash
kateryna-hliznitsova-4x4Q1JsT-ms-unsplash
chart (2)

Małgorzata Gradek Lewandowska

Jutro jest Dzień Czekolady Mlecznej. I jutro też … 10 minut o czekoladzie i własności intelektualnej. Brzmi jak nietypowe połączenie? I właśnie dlatego zapraszam Was na moją prezentację podczas spotkania BNI Advance. To nie będzie o paragrafach. To będzie opowieść o tym, jak ponad 170 lat temu powstała marka, która intuicyjnie wykorzystywała narzędzia własności intelektualnej na długo przed tym, zanim powstały współczesne działy marketingu.

Usłyszycie między innymi:

🍫 Dlaczego podpis Emila Wedla był wart więcej niż niejeden budynek?
Bo stał się jednym z pierwszych i najcenniejszych znaków towarowych w Polsce.

🎨 Jak opakowania czekoladki potrafiły sprzedawać produkt, zanim klient go spróbował?
To historia wzorów przemysłowych, projektowania i designu budującego przewagę konkurencyjną.

🖼️ Dlaczego reklamy Wedla do dziś można oglądać w muzeach?
Bo ich autorami byli wybitni artyści, a za plakatami kryje się również prawo autorskie.

✈️ Po co producentowi czekolady własny samolot?
To opowieść o innowacjach, know-how i budowaniu marki, która zawsze chciała być o krok przed konkurencją.

🐦 Dlaczego "Ptasie Mleczko®" jest czymś więcej niż nazwą słodyczy?
To przykład, jak znak towarowy może stać się jednym z najcenniejszych aktywów przedsiębiorstwa i przedmiotem wieloletnich sporów.

A to tylko kilka fragmentów znacznie większej historii.

Jeżeli chcecie podczas prezentacji spojrzeć na nią szerzej i dostrzec, jak wiele współcześni przedsiębiorcy mogą nauczyć się od rodziny Wedlów, zachęcam Was do przeczytania całego artykułu: „To nie jest historia o czekoladzie.” To opowieść o marce, innowacjach i własności intelektualnej. I być może najlepszy dowód na to, że najcenniejsze składniki sukcesu firmy często nie mają materialnej postaci. 

Do zobaczenia na spotkaniu BNI Advance 28 lipca, godz. 10.45 Hala Koszyki!

Małgorzata Gradek-Lewandowska